... Olunia i Łukaszek ...
ZakazaneMysli.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
O nas
ZakazaneMysli
...
Olunia i Łukaszek
Zakochani.... Zaczarowani... Na ZAWSZE razem...
Nasz profil
Nasi GoŚcie napiSali...
 
LiczydeŁko:
Odwiedzający...
 
2329
Komentujący...
 
111
Zaksięgowani...
 
8
Odeszło w zapomnienie...
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
* * *
Dziewczyna zapytała chłopaka:
- Lubisz mnie?
On powiedział "nie".
- Myślisz, że jestem ładna?
Znowu powiedział "nie".
- Jestem w twoim sercu?
Powiedzial "nie".
- Jakbym odeszła - płakałbyś za mną?
Powiedzial że nie.
Smutnie odeszła.
Chłopak złapał ją za ręke i powiedział:
- Nie lubię Cię, ale kocham .
Dla mnie nie jesteś ładna, tylko piękna.
Nie jesteś w moim sercu, ale jesteś moim sercem.
Nie płakałbym za tobą, tylko bym umarł.

* * *



* * *
Podszedł do mnie Anioł...
objął mnie swoim skrzydłem...
Mocno porzytulił...
Powiedział, że będzie dobrze...
Że znów zaświeci Słońce...
Nie Kłamał...


* * *


* * *

„Ma twarz w twym oku...
w moim odbicie twej twarzy.
W twarzach zaś serca szczere.

 Nierówno jest zmieszane,
co umiera w świecie.
Gdy więc miłość w nas jedna
- bo ty i ja przecie...
Jednako się kochamy...
to śmierć nas nie zmiecie.”

(cytat z "Tristana i Izoldy")

* * *


* * *
"Nigdy nie zapominaj najpięknieszych
dni twojego życia! Wracaj do nich,
ilekroć w twoim zyciu wszystko
zaczyna się walić..."

* * *


* * *

"Jeśli któregos dnia poczujesz,

że chce Ci się płakac.....

przyjdź do mnie....

nie obiecuje, że Cie rozbawie

ale moge płakac razem z Toba...

Jeśli któregos dnia zapragniesz uciec...

przybiegnij do mnie...

nie obiecuje, ze Cie zatrzymam

ale moge pobiec razem z Toba...

Jeśli któregos dnia nie bedziesz chcial nikogo sluchac...

przyjdź do mnie...

obiecuje być wtedy z Toba i obiecuje być cicho...

Ale jeśli któregos dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze...

przybiegnij do mnie BARDZO szybko...

MOGE CIE WTEDY POTRZEBOWAC!"

* * *

* * *

Dla Ciebie niebo.
Dla Ciebie słońce
a oprócz tego gwiazd dwa tysiące.
wszystko bym dała tylko dla Ciebie
abyś mógł czuć się ze mną
JAK W NIEBIE...

* * *

* * *

Gdy Cię jeszcze nie poznałam, obcy był mi szczęścia smak.
Że kochać można wiedziałam, lecz nie wiedziałam, że aż tak.
Dlatego chcę iść Twoim życiem, chce iść Twoją drogą.
Chcę zachować Cię dla siebie i być zawsze z Tobą.

* * *


Mogę Ci dać
Uśmiech,
gdy przechodzisz obok.
Sen,
o którym inni mogą zaledwie pomarzyć.
Swoją dłoń,
byś nie zwątpił nawet, gdy zabraknie Ci nadziei.
Chwilę,
o którą kazdy tak zaciekle prosi.
Piękny pocałunek
Na Dobranoc i o świcie,
Gdy w Twe ramiona wtulę się skrycie.
Miłość,
która jest niczym i wszystkim zarazem.
Nie mogę Ci dać nic więcej prócz siebie.

* * *

* * *

Dam Ci wszystko to co mam
A mam piękną duszę.
Dam Ci ciała kilka gram
I kosz słodkich wzruszeń.
Dam Ci trochę czułych spojrzeń,
Odrobinę tajemnicy,
Potok myśli i słów morze.
Dam Ci wszystko co uchwycisz.
Może jeszczę szczyptę czegoś
Co ci szczęście da.
Może jeszcze troszkę tego
Kim naprawdę jestem Ja.

* * *


* * *

Jesteś Jak...
OGIEŃ -bo moje serce płonie z miłości do Ciebie,
PAMIĘTNIK -bo moge się Tobie ze wszystkiego zwierzyć,
PRZEZNACZENIE -bo moja przyszłość zależy od Ciebie,
SZCZĘŚCIE -bo tak często Cię potrzebuję,
LEKARSTWO -bo potrafisz ulżyć mojemu cierpieniu,
DUSZA -bo wiesz o mnie wszystko,
SERCE -bo żyć bez Ciebie nie moge...
JESTEŚ MOIM MISIEM I PROSZĘ NIECH TAK JUŻ ZOSTANIE

* * *


* * *

Jesteś mym słońcem - roświetlasz mi życie.
Jesteś w mych myślach - w nocy i o świcie.
Jesteś podporą - dajesz mi siłę.
Jesteś tym wszystkim co mi miłe.
Jesteś nadzieją - wskazujesz mi drogę,
już żyć bez Ciebie nie mogę...

* * *


* * *
Nie potrzebuje nikogo innego
w mym sercu ważny jestes Tylko TY.
Jesteś Miłością mojego życia
dla Ciebie chcę tylko Żyć.
I nikt już inny nie liczy się
bo Tylko Ciebie chcę.
Na Zawsze już tak Bardzo Mocno
Kochac Będę Cię.

* * *


Notki
czwartek, 05 lipiec 2007, 17:22


KOCHAM CIĘ za to jaki jesteś
KOCHAM CIĘ bo jesteś cudowny
KOCHAM CIĘ  bo dajesz mi szczęście
KOCHAM CIĘ bo jesteś moim Skarbem, Misiem, Tygryskiem, Niedźwiadkiem, Smerfikiem,
Chochlikiem, Gonzusiem, Słonkiem, Aniołkiem..
KOCHAM CIĘ calutkim serduszkiem
KOCHAM CIĘ bo jesteś wspaniały
KOCHAM CIĘ bo jesteś częścią mnie i mojego życia
KOCHAM CIĘ bo wiem że zawsze będziemy razem
KOCHAM CIĘ bo chcę spędzić z Tobą całe życie
KOCHAM CIĘ zawsze i wszędzie - na dobre i na złe
KOCHAM CIĘ z każdą chwilą coraz bardziej
KOCHAM CIĘ bo jesteś dla mnie wszystkim
KOCHAM CIĘ gdy patrzysz na mnie tymi swoimi cudnymi, niebieskimi oczętami
KOCHAM CIĘ gdy się do mnie uśmiechasz
KOCHAM CIĘ gdy śpiulkasz obok mnie i budzę się w Twoich ramionach
KOCHAM CIĘ gdy zasypiam sama, myśląc o Tobie
KOCHAM CIĘ gdy się ze mnie smiejesz, bo wtedy ja też się śmieje ;-)
KOCHAM CIĘ gdy robisz mi śniadanko
KOCHAM CIĘ gdy w środku nocy prosisz mnie o jedzonko
KOCHAM CIĘ gdy mnie przytulasz, tak jak tylko TY potrafisz
KOCHAM CIĘ gdy jesteś taki baaaardzo romantyczny
KOCHAM CIĘ gdy tworzysz równie romantyczny nastrój
KOCHAM CIĘ gdy Ty mówisz jak bardzo mnie kochasz
KOCHAM CIĘ gdy zabierasz mnie na romantyczną kolacyjkę
KOCHAM CIĘ gdy pluskasz się ze mną w jeziorku w środku nocy ;P
KOCHAM CIĘ gdy się ze mna droczysz
KOCHAM CIĘ gdy mnie łaskotasz a ja umieram ze śmiechu
KOCHAM CIĘ gdy oboje mamy ogromnego świra
KOCHAM CIĘ gdy spadasz z łóżeczka, a później ściągasz mnie na ziemię i razem leżkamy pod oknem...
KOCHAM CIĘ za setki smsków które wysyłasz do mnie każdego dnia
KOCHAM CIĘ gdy jesteś chorobliwie zazdrosny i strasznie marudzisz
KOCHAM CIĘ gdy robisz mi niespodziewanki
KOCHAM CIĘ bo jesteśmy sobie przeznaczeni
KOCHAM CIĘ gdy opowiadasz mi różne historie...
KOCHAM CIĘ bo żyć bez Ciebie nie umiem
KOCHAM CIĘ bo jesteś moją druga połówką
KOCHAM CIĘ bo wiem, że zawsze mogę na Ciebie liczyć
KOCHAM CIĘ bo mnie wspierasz i rozumiesz jak nikt inny
KOCHAM CIĘ za miliony słodkich buziaków
KOCHAM CIĘ bo jesteś moim Przystojniakiem
KOCHAM CIĘ bo jesteś mężczyzną mojego życia
KOCHAM CIĘ bo potrafisz mnie uszczęśliwić
KOCHAM CIĘ bo z Tobą nawet nuda jest fajna
KOCHAM CIĘ bo przy Tobie jest mi dobrze
KOCHAM CIĘ bo rozśmieszasz mnie gdy płakusiam
KOCHAM CIĘ bo wiesz o mnie wszystko
KOCHAM CIĘ bo jesteś moim prawdziwym przyjacielem
KOCHAM CIĘ za oczka małego solenizanta
KOCHAM CIĘ gdy rozbierasz mnie spojrzeniem
KOCHAM CIĘ gdy.. ;P
KOCHAM CIĘ za Twój dotyk
KOCHAM CIĘ gdy czuje Twoje serduszko, a Ty mówisz że bije tylko dla mnie
KOCHAM CIĘ tak po prostu, za wszystko i za nic...
KOCHAM CIĘ bo przy Tobie czuję się naprawdę bezpiecznie
KOCHAM CIĘ bo się o mnie troszczysz i opiekujesz się mną
KOCHAM CIĘ gdy wychodzisz w bokserkach na balkon
KOCHAM CIĘ bo tylko Ty potrafisz tak pieknie kolorować mi życie
KOCHAM CIĘ za to wszystko co już razem przeżyliśmy
KOCHAM CIĘ za te wszystkie rzeczy które razem robiliśmy
KOCHAM CIĘ gdy mówisz że jestem wyjątkowa
KOCHAM CIĘ gdy tak pięknie pachniesz
KOCHAM CIĘ gdy szepczesz mi do uszka setki komplementów
KOCHAM CIĘ bo widzisz we mnie coś czego inni nie dostrzegają
KOCHAM CIĘ bo czas z Tobą płynie szybciej
KOCHAM CIĘ bo jesteś dla mnie najważniejszy
KOCHAM CIĘ gdy masz focha, jak ja marudze że jestem za gruba
KOCHAM CIĘ gdy za mną tęsknisz i myślisz o mnie                                                                         KOCHAM CIĘ bo akceptujesz mnie taką jaka jestem

KOCHAM CIĘ Z TYSIĄCA INNYCH POWODÓW... i zawsze tak bedzie:*

Historia lubi się powtarzać... :( środa, 30 maj 2007, 17:59
Znów wszystko się wali... nadchodzą wakację a ja mam doła:( Jedno zmartwienie goni drugie, a kazde kolejne bardziej boli.. :(( Nie chce zebys popelniał te same błedy co ja kiedyś.. to Twoja decyzja, nie bede Cie ograniczac ale wiem jak to sie skonczy.. :( narazie brak perspektyw i nadziei:( Byc moze wszystko sie zmieni, w ciagu kilku minut.. byc moze.. musze sie upewnic, ale po co?? :(( D O L I N A :_((((((((
poniedziałek, 05 marzec 2007, 17:56
Hmm.. ciekawe czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda?? :p nom ale jeśli tak to informujemy że prowadzimy nowego photobloga:D ----> www.me01to25you.photoblog.pl        a tutaj juz raczej notek nie będzie:D Papatki :****
Idziemy do szkoły... ;[ niedziela, 03 wrzesień 2006, 21:48

Fotka przedstawia nasza wspaniałą szkolną "wyprawkę" ;] Szczególną uwagę zwróccie na przepiękny piórniczek BARBIE należący do Łukasza.. Idealny dla licealisty, prawda?? a w piórniku znajdzie sie linijka, ołóweczek, długopisik i temperówka, wszystko oczywiscie w kolorze słodziutkiego różu... ;] Dzisiaj podpisywaliśmy sobie zeszyciki (Olka Łukiemu, a Łuki Olce;]) Fajnie będzie tak wyciągnąc je na lekcji i pomyslec o tym ze wszystko mamy równiutkie;)
Hmm.. weekend minał nam niezwykle szybko.. w sobote spotkalismy sie dopiero o 22:00, podreptaliśmy na stadion, gdyż w Starkowie odbywał się festyn! Ok godz 24:00 wybralismy sie na dłuuuugaśny spacerek! Wieczór może nie najlepszy, były kłotnie, łezki i fochy ale udało nam sie pogodzić (jak to zwykle z nami bywa)... W nocy nie moglismy zasnąc więc lezkaliśmy sobie w łózeczku i gadaliśmy... Nad ranem zjedliśmy dwie paczuszki pyszniutkich żelków i chyba ok. 6:00 udało nam sie zasnąc... Wstaliśmy po 11:00, niedziela minęła błyskawicznie no i przyszedł czas rozstania.. ;[ Nie wyobrażajcie sobie nawet jak nam smutno i źle... do soboty żyjemy smskami... Oj będzie cięzko, napewno... ;[
Notka smutna, ale na koniec  życzymy wszystkim udanego i pomyślnego nowego roku szkolnego... ;] Pozdro;*
Czas podsumowań... sobota, 02 wrzesień 2006, 13:44
Wszystko co dobre kiedyś się kończy... Nieinaczej jest z wakacjami.  Właśnie dobiegły końca beztroskie dwa miesiące leniuchowania (no może nie zawsze). Zdecydowaliśmy, że dokonamy małego rozrachunku minionego lata. Zaczęło się nieciekawie:/ Jak większość z Was wie wakacje rozpoczęliśmy jako single (ale byliśmy głupi)! Po około dwóch tygodniach coś się zmieniło. Zaczęliśmy normalnie rozmawaiać na gadu, pisać eski. No i wkońcu postanowiliśmy się spotkać. Na miejsce "pierwszej randki" wybraliśmy plażę głowną w Boszkowie.  Po tym dniu jasne stało się, że znów chcemy być razem (a może cały czas chcieliśmy...). Pierwsze spotkanie u Oleńki i kapitalny tekst Babci "a Ty Łukasz już całkiem o nas zapomniałeś"=) Zapewniam szanowną Babcię,  że już nigdy więcej nie zapomnę, nie chcę, nie umiem!! No i znów zaczęły się częste spotkania, wspólne wypady nad jeziorko, "pod Zieloną". CZas dla nas stał w miejscu, a my rozkoszowaliśmy się każdą wspólnie spędzoną chwilą, nawet tą najmniejszą. Wkońcu przyszedł wspólny weekend w Łebie. Ten wypad był jak balsam dla naszego związku, tego właśnie potrzebowaliśmy. Cudowne chwile...:) Po powrocie nie zwalnialiśmy tempa. W ciągu tygodnia, opalanie i jeziorko, weekendy na imprezce. Jednak punkt kulminacyjny tych wakacji miał dopiero nadejść. Łeba to była tylko przygrywka do Dziwnówka. Cały tydzień razem nad morzem. Cudny sen dwojga zakochanych... Było bosko, morskie kąpiele, opalanie, imprezy, śnaidania, obiady i kolacje...no i sen też wspólny:) Gdy wróciliśmy pozostał już tylko miesiąc wakacji.10 sierpień spędzony u Łukiego na jego urodzinkach, wspólna praca przy rwaniu tatasiek (dla niewtajemniczonych tataśki=truskawki:P). We dwoje jeździliśmy na zakupy (no czasem we 4... z sympatyczną parą niemców, Oli ciocią i wujkiem);] Standardowo kupiliśmy identyczne zeszyty, różowe, czerwone i żółte też:P:P Zaliczyliśmy 18 u MERY, która serdecznie w tym miejscu pozdrawiamy, dzięki za super imprezke:). Niestety przyszedł czas powrotu do szkoły. Znów pozostana nam tylko soboty, ale już my się postaramy by odpowiednie naładować akumulatorki na cały tydzień. Znów życie będzie się toczyło od soboty do soboty... Nasza miłośc będzie trwać, a Wy będziecie mieli okazje poczytać co nowego u zakochanych, zaczarowanych...:)


Zdjęcie przy pochodniach, pewnego wieczoru u Oli na ogródku... ;) (data powinna być oczywiscie inna.. 25.08.2006)
Siekowo --> niedziela 20.08.06 wtorek, 22 sierpień 2006, 13:01


Na spacerku, w parku... =)

Daaaaawno nas nie było...:) piątek, 18 sierpień 2006, 22:28
Nareszcie pojawia się kolejna notka. Tak, tak dobrze wiemy jakie z nas LENIUSZKI =P Ale musicie  nam wybaczyć - to chyba przez te wakacje.. Choć trzeba szczerze przyznać, że tym razem to Oli brakowało natchnienia do pisania... Teraz nie pozostaje nam nic innego jak zabrać się za opisywanie każdego dnia po kolei. A więc proponujemy  usiąść wygodnie, wlepić oczka w monitor i zabrać się za lekturkę =P Ogólnie tydzień minął bardzo milutko, urodzinowo i "świątecznie"... =P
CZWARTEK: Urodzinki Łukasza.  Dzionek oczywiście spędziliśmy wspólnie, jednak tym razem nie w Starkowie, a w SIEKOWIE! =) Solenizant niestety nie dostał swoich zasłużonych 17 klapsów (powiedzmy ze jest "troszke" silniejszy...), ale przecież nic straconego, za rok znów bedzie okazja i napewno się uda =P hihi;D Jakoś koło 16:00 wybralismy się na spacerek do parku, posiedzieliśmy nad wodą, no i trzeba przyznać, że było baaaardzo fajniutko i romantycznie... =) "Szkoda że spacerki zdarzają nam się tak niezwykle rzadko.." --> Skomentowała skromnie Ola.. ;P Po powrocie wypiliśmy kawkę z całą rodzinką, pogawędziliśmy i pożartowaliśmy troszkę... Atmosferka była milutka, aż nie chciało się ruszać z miejsca, ale "niestety" czas nas gonił, a raczej transmisja meczu w tv. Zwróccie uwagę na to ogromne poświęcenie ze strony Oleńki.. ale czego się nie robi dla ukochanego mężczyzny =D W gruncie rzeczy nie było wcale tak strasznie, leżeliśmy OBOK siebie na łóżeczku i wpatrywaliśmy się w telewizorek.. Wieczór minął w zawrotnym tempie, Ola musiała wracać do domku, ale nie smutalismy się aż tak bardzo bo przed nami cały weekend =D Jednogłośnie stwierdziliśmy że takich dni jest zdecydowanie za mało, no i w najbliższym czasie mamy zamiar nadrobic zaległości.. zatem Ola znacznie częsciej będzie odwiedzac Łukaszka =)
Ahh jeszcze taka mała wiadomość, gdyby ktoś kiedyś wpadł na pomysł żeby zaprosić Łukasza do siebie do domku, pamiętajcie żeby przedtem wykręcić żarówki... Łuki ma ostatnio taki dar do przepalania każdej, którą chce włączyć;P hihihi =D



PIĄTEK: W planach mieliśmy wyjazd na zakupy, między innymi te szkolne...  No ale niestety pogoda pokrzyzowała nam szyki i z zakupów nici... =( Dzionek spędziliśmy osobno i było nam z tego powodu bardzo smutno=( (... ale zeszyciki do szkółki i tak równe kupimy;D) hehe;)
SOBOTA: Nasz dzień! o tak.. zdecydowanie NASZ.. od prawie 19 miesięcy każda sobote spędzamy razem (noo.. nie licząc tego felernego miesiąca to było może ok. 5 sobót osobno, ale to już nie z naszej winy..). Pod wieczór wybralismy się z nasza Mamusią Bogunią i Bartkiem (bratem Oli) do Przemętu, na dożynki..  Nie było jakoś superfajnie, ale nie nudziliśmy się, a do domku wróciliśmy przed 20:00! Po drodze wstąpiliśmy do sklepu i udało nam się kupić pierwsze zeszyciki... =P no więc mamy już po dwa z żółtymi okładkami, jeden z czerwona i chyba jeszcze jakiś różowiutki=P (Łuki też ma różowe, zeby nie było:P) hihih;D Wieczorem musieliśmy pójść do kościółka, bo w niedziele nie będzie na to czasu... W połowie mszy Olka dostała strasznej głupawki i nie pochamowanego ataku śmiechu.. wszyscy się odwracali i gapili na nas a Ola... znów w śmiech.. =D Wkońcu skończyła sie msza i wróciliśmy do domku, zjedliśmy kolacyjkę, po czym zamierzaliśmy wybrać się do Boszkowa.. Niestety w trakcie szykowania o coś się pokłóciliśmy i przestało nam być wesoło=(  Jak to zwykle z nami bywa, długo się na siebie nie boczyliśmy i po jakimś czasie znów było siuper=) Łukaszek tym razem nie wracał do domku na noc bo w niedziele jechaliśmy do Poznania. =) Już się cieszyliśmy ze wspólnego spanka, a tu niespodziewanie przychodzi mama i stanowczo oznajmia że jedno z nas idzie spać na dół.... =( Ale cio tam... i tak przegadaliśmy pół nocy =D a dopiero ok 3:00  poszliśmy spać=P
NIEDZIELA: Pobudka o 7:00 i w drogę.. pogoda nie za ciekawa, ale na szczęście w samochodzie nie pada... =) Wycieczkę do Poznania rozpoczęliśmy zakupami... Olka w swoim żywiole, Łuki jakoś dawał rade to wytrzymać... Starał się Chłopak, naprawde=D Po udanych zakupach przyszedł czas na kino.. Nie mieliśmy za dużego wyboru w repertuarze, ale wkońcu zdecydowalismy się na "Sztukę zrywania" =D Filmik nawet ciekawy i zabawny, podobal nam się.. no moze poza zakończeniem które jest nieco.. dziwne=/  Gapiąc sie w ekran pochłonęliśmy sporą  ilość popcornu i nachos, tak jak to zwykle w kinie bywa =) 25.08.2006 w multikinie będzie nocny maraton filmowy,  bardzo chcielibyśmy na to pojechać, tym bardziej że jest to dzień naszej kolejnej "rocznicy" a dokładnie 19 miesięcy razem... a maraton "miłosny" =) Napewno byłoby suuper... !!!
Po kinie odwiedziliśmy Stary Browar, powłóczylismy się troszkę po Poznaniu, wskoczyliśmy do McDonalda na ulubione Cheesburgery Łukiego no i wkońcu podreptaliśmy na pociąg..
PONIEDZIAŁEK: Tego dnia w Boszkowie była słynna już EUFORIA.... Ustaliliśmy, że pójdziemy na nią, o ile uda nam się wejść za free (były podstawy by mieć nadzieje: siostra Łukasza ochraniała tą impreze, a mama Oli pracuje w Syrenie, która była współorganizatorem). O 18 zameldowaliśmy się w Boszkowie, pochodziliśmy i nagle dzwoni telefon. JUPI udało się wejść za darmo dzięki naszej kochanej Mamusi:P Impreza była milusia, choć chyba nie te rytmy nas kręcą:P O 1 poszliśmy na małe jedzonko w postaci cheesburgera, a potem pieszo do domku. Tym razem już nikt nam nie przeszkodził we wspólnym śnie, do 6 niunialiśmy RAZEM, no a potem Justyna zabrała Lukiego do domku.



WTOREK, ŚRODA, CZWARTEK - niestety osobno (te pieprzone 12 kilometrów):( Łuki nie był tak smutny jak zwykle gdy nie ma swojej Ukochanej, bo cały dzionek myślał o FINALE INDYWIDUALNYCH MISTRZOSTW POLSKI NA ŻUŻLU.. Niestety Jarek Hampel tylko czwarty...:( Oleńka nie robiła nic godnego uwagi...:P
PIĄTEK: Dzisiaj byliśmy na wspólnych zakupach w Lesznie - uściślając - Olka kupowała, a Łuki łaził za nią z torbami:D Tym razem mężczyzna stanął na wysokośći zadanie i kupił swojej Damie pięć ślicznych herbacianych (Jej ulubionych) różyczek:) - niewyobrażacie sobie jak kwiatki potrafią poprawić humor kobiecie - PIĘKNE KWIATY DLA PIĘKNEJ KOBIETY. Zakupy można zaliczyć do udanych, łupem Oli padły spodnie oraz bluzeczka, wszystko byłoby super gdyby spodnie nie były z BIG STARA, a za kase którą całą straciliśmy na 2 rzeczy miała być jeszcze kurteczka dla Strojnisi:P No, ale w tym co kupiła wygląda ślicznie...
Sobote spędzamy RAZEM na dożynkach w Starkowie (nareszcie normalna muzyka:P:P), Łuki nocuje, a niedziela upłynie nam pod znakiem dożynek w Siekowie, Olunia nocuje... Czekajcie cierpliwie na kolejne notki,  w poniedziałek POWINNO się coś pojawić odnośnie tych dwóch "imprez"...

Zobacz serwisy INTERIA.PL