| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
| O nas |
 |
| ZakazaneMysli |
|
... |
| Olunia i Łukaszek |
| Zakochani....
Zaczarowani...
Na ZAWSZE razem... |
| Nasz profil |
|
Nasi GoŚcie napiSali...
| LiczydeŁko: |
Odwiedzający...
2329
|
Komentujący...
111
|
|
Zaksięgowani...
8
|
|
„Ma twarz w twym oku... w moim odbicie twej twarzy. W twarzach zaś serca szczere.
Nierówno jest zmieszane, co umiera w świecie. Gdy więc miłość w nas jedna - bo ty i ja przecie... Jednako się kochamy... to śmierć nas nie zmiecie.”
(cytat z "Tristana i Izoldy")
* * *
* * *"Nigdy nie zapominaj najpięknieszych dni twojego życia! Wracaj do nich, ilekroć w twoim zyciu wszystko zaczyna się walić..."
* * *
* * *
"Jeśli któregos dnia poczujesz,
że chce Ci się płakac.....
przyjdź do mnie....
nie obiecuje, że Cie rozbawie
ale moge płakac razem z Toba...
Jeśli któregos dnia zapragniesz uciec...
przybiegnij do mnie...
nie obiecuje, ze Cie zatrzymam
ale moge pobiec razem z Toba...
Jeśli któregos dnia nie bedziesz chcial nikogo sluchac...
przyjdź do mnie...
obiecuje być wtedy z Toba i obiecuje być cicho...
Ale jeśli któregos dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze...
przybiegnij do mnie BARDZO szybko...
MOGE CIE WTEDY POTRZEBOWAC!"
* * *

* * *
Dla Ciebie niebo. Dla Ciebie słońce a oprócz tego gwiazd dwa tysiące. wszystko bym dała tylko dla Ciebie abyś mógł czuć się ze mną JAK W NIEBIE...
* * *

* * *
Gdy Cię jeszcze nie poznałam, obcy był mi szczęścia smak. Że kochać można wiedziałam, lecz nie wiedziałam, że aż tak. Dlatego chcę iść Twoim życiem, chce iść Twoją drogą. Chcę zachować Cię dla siebie i być zawsze z Tobą.
* * *
Mogę Ci dać Uśmiech, gdy przechodzisz obok. Sen, o którym inni mogą zaledwie pomarzyć. Swoją dłoń, byś nie zwątpił nawet, gdy zabraknie Ci nadziei. Chwilę, o którą kazdy tak zaciekle prosi. Piękny pocałunek Na Dobranoc i o świcie, Gdy w Twe ramiona wtulę się skrycie. Miłość, która jest niczym i wszystkim zarazem. Nie mogę Ci dać nic więcej prócz siebie.
* * *

* * *
Dam Ci wszystko to co mam A mam piękną duszę. Dam Ci ciała kilka gram I kosz słodkich wzruszeń. Dam Ci trochę czułych spojrzeń, Odrobinę tajemnicy, Potok myśli i słów morze. Dam Ci wszystko co uchwycisz. Może jeszczę szczyptę czegoś Co ci szczęście da. Może jeszcze troszkę tego Kim naprawdę jestem Ja. * * *
* * *Jesteś Jak... OGIEŃ -bo moje serce płonie z miłości do Ciebie, PAMIĘTNIK -bo moge się Tobie ze wszystkiego zwierzyć, PRZEZNACZENIE -bo moja przyszłość zależy od Ciebie, SZCZĘŚCIE -bo tak często Cię potrzebuję, LEKARSTWO -bo potrafisz ulżyć mojemu cierpieniu, DUSZA -bo wiesz o mnie wszystko, SERCE -bo żyć bez Ciebie nie moge... JESTEŚ MOIM MISIEM I PROSZĘ NIECH TAK JUŻ ZOSTANIE
* * *
* * *Jesteś mym słońcem - roświetlasz mi życie. Jesteś w mych myślach - w nocy i o świcie. Jesteś podporą - dajesz mi siłę. Jesteś tym wszystkim co mi miłe. Jesteś nadzieją - wskazujesz mi drogę, już żyć bez Ciebie nie mogę... * * *
* * *
Nie potrzebuje nikogo innego w mym sercu ważny jestes Tylko TY. Jesteś Miłością mojego życia dla Ciebie chcę tylko Żyć. I nikt już inny nie liczy się bo Tylko Ciebie chcę. Na Zawsze już tak Bardzo Mocno Kochac Będę Cię. * * *
|
|
|
czwartek, 05 lipiec 2007, 17:22
|
KOCHAM CIĘ za to jaki jesteś KOCHAM CIĘ bo jesteś cudowny KOCHAM CIĘ bo dajesz mi szczęście KOCHAM CIĘ bo jesteś moim Skarbem, Misiem, Tygryskiem, Niedźwiadkiem, Smerfikiem, Chochlikiem, Gonzusiem, Słonkiem, Aniołkiem.. KOCHAM CIĘ calutkim serduszkiem KOCHAM CIĘ bo jesteś wspaniały KOCHAM CIĘ bo jesteś częścią mnie i mojego życia KOCHAM CIĘ bo wiem że zawsze będziemy razem KOCHAM CIĘ bo chcę spędzić z Tobą całe życie KOCHAM CIĘ zawsze i wszędzie - na dobre i na złe KOCHAM CIĘ z każdą chwilą coraz bardziej KOCHAM CIĘ bo jesteś dla mnie wszystkim KOCHAM CIĘ gdy patrzysz na mnie tymi swoimi cudnymi, niebieskimi oczętami KOCHAM CIĘ gdy się do mnie uśmiechasz KOCHAM CIĘ gdy śpiulkasz obok mnie i budzę się w Twoich ramionach KOCHAM CIĘ gdy zasypiam sama, myśląc o Tobie KOCHAM CIĘ gdy się ze mnie smiejesz, bo wtedy ja też się śmieje ;-) KOCHAM CIĘ gdy robisz mi śniadanko KOCHAM CIĘ gdy w środku nocy prosisz mnie o jedzonko KOCHAM CIĘ gdy mnie przytulasz, tak jak tylko TY potrafisz KOCHAM CIĘ gdy jesteś taki baaaardzo romantyczny KOCHAM CIĘ gdy tworzysz równie romantyczny nastrój KOCHAM CIĘ gdy Ty mówisz jak bardzo mnie kochasz KOCHAM CIĘ gdy zabierasz mnie na romantyczną kolacyjkę KOCHAM CIĘ gdy pluskasz się ze mną w jeziorku w środku nocy ;P KOCHAM CIĘ gdy się ze mna droczysz KOCHAM CIĘ gdy mnie łaskotasz a ja umieram ze śmiechu KOCHAM CIĘ gdy oboje mamy ogromnego świra KOCHAM CIĘ gdy spadasz z łóżeczka, a później ściągasz mnie na ziemię i razem leżkamy pod oknem... KOCHAM CIĘ za setki smsków które wysyłasz do mnie każdego dnia KOCHAM CIĘ gdy jesteś chorobliwie zazdrosny i strasznie marudzisz KOCHAM CIĘ gdy robisz mi niespodziewanki KOCHAM CIĘ bo jesteśmy sobie przeznaczeni KOCHAM CIĘ gdy opowiadasz mi różne historie... KOCHAM CIĘ bo żyć bez Ciebie nie umiem KOCHAM CIĘ bo jesteś moją druga połówką KOCHAM CIĘ bo wiem, że zawsze mogę na Ciebie liczyć KOCHAM CIĘ bo mnie wspierasz i rozumiesz jak nikt inny KOCHAM CIĘ za miliony słodkich buziaków KOCHAM CIĘ bo jesteś moim Przystojniakiem KOCHAM CIĘ bo jesteś mężczyzną mojego życia KOCHAM CIĘ bo potrafisz mnie uszczęśliwić KOCHAM CIĘ bo z Tobą nawet nuda jest fajna KOCHAM CIĘ bo przy Tobie jest mi dobrze KOCHAM CIĘ bo rozśmieszasz mnie gdy płakusiam KOCHAM CIĘ bo wiesz o mnie wszystko KOCHAM CIĘ bo jesteś moim prawdziwym przyjacielem KOCHAM CIĘ za oczka małego solenizanta KOCHAM CIĘ gdy rozbierasz mnie spojrzeniem KOCHAM CIĘ gdy.. ;P KOCHAM CIĘ za Twój dotyk KOCHAM CIĘ gdy czuje Twoje serduszko, a Ty mówisz że bije tylko dla mnie KOCHAM CIĘ tak po prostu, za wszystko i za nic... KOCHAM CIĘ bo przy Tobie czuję się naprawdę bezpiecznie KOCHAM CIĘ bo się o mnie troszczysz i opiekujesz się mną KOCHAM CIĘ gdy wychodzisz w bokserkach na balkon KOCHAM CIĘ bo tylko Ty potrafisz tak pieknie kolorować mi życie KOCHAM CIĘ za to wszystko co już razem przeżyliśmy KOCHAM CIĘ za te wszystkie rzeczy które razem robiliśmy KOCHAM CIĘ gdy mówisz że jestem wyjątkowa KOCHAM CIĘ gdy tak pięknie pachniesz KOCHAM CIĘ gdy szepczesz mi do uszka setki komplementów KOCHAM CIĘ bo widzisz we mnie coś czego inni nie dostrzegają KOCHAM CIĘ bo czas z Tobą płynie szybciej KOCHAM CIĘ bo jesteś dla mnie najważniejszy KOCHAM CIĘ gdy masz focha, jak ja marudze że jestem za gruba KOCHAM CIĘ gdy za mną tęsknisz i myślisz o mnie KOCHAM CIĘ bo akceptujesz mnie taką jaka jestem
KOCHAM CIĘ Z TYSIĄCA INNYCH POWODÓW... i zawsze tak bedzie:*
|
|
Zostaw po sobie ślad...:
1
|
|
Historia lubi się powtarzać... :(
środa, 30 maj 2007, 17:59
|
| Znów wszystko się wali... nadchodzą wakację a ja mam doła:( Jedno zmartwienie goni drugie, a kazde kolejne bardziej boli.. :(( Nie chce zebys popelniał te same błedy co ja kiedyś.. to Twoja decyzja, nie bede Cie ograniczac ale wiem jak to sie skonczy.. :( narazie brak perspektyw i nadziei:( Byc moze wszystko sie zmieni, w ciagu kilku minut.. byc moze.. musze sie upewnic, ale po co?? :(( D O L I N A :_(((((((( |
|
Zostaw po sobie ślad...:
0
|
|
poniedziałek, 05 marzec 2007, 17:56
|
| Hmm.. ciekawe czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda?? :p nom ale jeśli tak to informujemy że prowadzimy nowego photobloga:D ----> www.me01to25you.photoblog.pl a tutaj juz raczej notek nie będzie:D Papatki :**** |
|
Zostaw po sobie ślad...:
0
|
|
Idziemy do szkoły... ;[
niedziela, 03 wrzesień 2006, 21:48
|
 Fotka przedstawia nasza wspaniałą szkolną "wyprawkę" ;] Szczególną uwagę zwróccie na przepiękny piórniczek BARBIE należący do Łukasza.. Idealny dla licealisty, prawda?? a w piórniku znajdzie sie linijka, ołóweczek, długopisik i temperówka, wszystko oczywiscie w kolorze słodziutkiego różu... ;] Dzisiaj podpisywaliśmy sobie zeszyciki (Olka Łukiemu, a Łuki Olce;]) Fajnie będzie tak wyciągnąc je na lekcji i pomyslec o tym ze wszystko mamy równiutkie;) Hmm.. weekend minał nam niezwykle szybko.. w sobote spotkalismy sie dopiero o 22:00, podreptaliśmy na stadion, gdyż w Starkowie odbywał się festyn! Ok godz 24:00 wybralismy sie na dłuuuugaśny spacerek! Wieczór może nie najlepszy, były kłotnie, łezki i fochy ale udało nam sie pogodzić (jak to zwykle z nami bywa)... W nocy nie moglismy zasnąc więc lezkaliśmy sobie w łózeczku i gadaliśmy... Nad ranem zjedliśmy dwie paczuszki pyszniutkich żelków i chyba ok. 6:00 udało nam sie zasnąc... Wstaliśmy po 11:00, niedziela minęła błyskawicznie no i przyszedł czas rozstania.. ;[ Nie wyobrażajcie sobie nawet jak nam smutno i źle... do soboty żyjemy smskami... Oj będzie cięzko, napewno... ;[ Notka smutna, ale na koniec życzymy wszystkim udanego i pomyślnego nowego roku szkolnego... ;] Pozdro;* |
|
Zostaw po sobie ślad...:
5
|
|
Czas podsumowań...
sobota, 02 wrzesień 2006, 13:44
|
Wszystko co dobre kiedyś się kończy... Nieinaczej jest z wakacjami. Właśnie dobiegły końca beztroskie dwa miesiące leniuchowania (no może nie zawsze). Zdecydowaliśmy, że dokonamy małego rozrachunku minionego lata. Zaczęło się nieciekawie:/ Jak większość z Was wie wakacje rozpoczęliśmy jako single (ale byliśmy głupi)! Po około dwóch tygodniach coś się zmieniło. Zaczęliśmy normalnie rozmawaiać na gadu, pisać eski. No i wkońcu postanowiliśmy się spotkać. Na miejsce "pierwszej randki" wybraliśmy plażę głowną w Boszkowie. Po tym dniu jasne stało się, że znów chcemy być razem (a może cały czas chcieliśmy...). Pierwsze spotkanie u Oleńki i kapitalny tekst Babci "a Ty Łukasz już całkiem o nas zapomniałeś"=) Zapewniam szanowną Babcię, że już nigdy więcej nie zapomnę, nie chcę, nie umiem!! No i znów zaczęły się częste spotkania, wspólne wypady nad jeziorko, "pod Zieloną". CZas dla nas stał w miejscu, a my rozkoszowaliśmy się każdą wspólnie spędzoną chwilą, nawet tą najmniejszą. Wkońcu przyszedł wspólny weekend w Łebie. Ten wypad był jak balsam dla naszego związku, tego właśnie potrzebowaliśmy. Cudowne chwile...:) Po powrocie nie zwalnialiśmy tempa. W ciągu tygodnia, opalanie i jeziorko, weekendy na imprezce. Jednak punkt kulminacyjny tych wakacji miał dopiero nadejść. Łeba to była tylko przygrywka do Dziwnówka. Cały tydzień razem nad morzem. Cudny sen dwojga zakochanych... Było bosko, morskie kąpiele, opalanie, imprezy, śnaidania, obiady i kolacje...no i sen też wspólny:) Gdy wróciliśmy pozostał już tylko miesiąc wakacji.10 sierpień spędzony u Łukiego na jego urodzinkach, wspólna praca przy rwaniu tatasiek (dla niewtajemniczonych tataśki=truskawki:P). We dwoje jeździliśmy na zakupy (no czasem we 4... z sympatyczną parą niemców, Oli ciocią i wujkiem);] Standardowo kupiliśmy identyczne zeszyty, różowe, czerwone i żółte też:P:P Zaliczyliśmy 18 u MERY, która serdecznie w tym miejscu pozdrawiamy, dzięki za super imprezke:). Niestety przyszedł czas powrotu do szkoły. Znów pozostana nam tylko soboty, ale już my się postaramy by odpowiednie naładować akumulatorki na cały tydzień. Znów życie będzie się toczyło od soboty do soboty... Nasza miłośc będzie trwać, a Wy będziecie mieli okazje poczytać co nowego u zakochanych, zaczarowanych...:)
 Zdjęcie przy pochodniach, pewnego wieczoru u Oli na ogródku... ;) (data powinna być oczywiscie inna.. 25.08.2006) |
|
Zostaw po sobie ślad...:
1
|
|
Siekowo --> niedziela 20.08.06
wtorek, 22 sierpień 2006, 13:01
|
Na spacerku, w parku... =)
|
|
Zostaw po sobie ślad...:
9
|
|
Daaaaawno nas nie było...:)
piątek, 18 sierpień 2006, 22:28
|
Nareszcie pojawia się kolejna notka. Tak, tak dobrze wiemy jakie z nas LENIUSZKI =P Ale musicie nam wybaczyć - to chyba przez te wakacje.. Choć trzeba szczerze przyznać, że tym razem to Oli brakowało natchnienia do pisania... Teraz nie pozostaje nam nic innego jak zabrać się za opisywanie każdego dnia po kolei. A więc proponujemy usiąść wygodnie, wlepić oczka w monitor i zabrać się za lekturkę =P Ogólnie tydzień minął bardzo milutko, urodzinowo i "świątecznie"... =P CZWARTEK: Urodzinki Łukasza. Dzionek oczywiście spędziliśmy wspólnie, jednak tym razem nie w Starkowie, a w SIEKOWIE! =) Solenizant niestety nie dostał swoich zasłużonych 17 klapsów (powiedzmy ze jest "troszke" silniejszy...), ale przecież nic straconego, za rok znów bedzie okazja i napewno się uda =P hihi;D Jakoś koło 16:00 wybralismy się na spacerek do parku, posiedzieliśmy nad wodą, no i trzeba przyznać, że było baaaardzo fajniutko i romantycznie... =) "Szkoda że spacerki zdarzają nam się tak niezwykle rzadko.." --> Skomentowała skromnie Ola.. ;P Po powrocie wypiliśmy kawkę z całą rodzinką, pogawędziliśmy i pożartowaliśmy troszkę... Atmosferka była milutka, aż nie chciało się ruszać z miejsca, ale "niestety" czas nas gonił, a raczej transmisja meczu w tv. Zwróccie uwagę na to ogromne poświęcenie ze strony Oleńki.. ale czego się nie robi dla ukochanego mężczyzny =D W gruncie rzeczy nie było wcale tak strasznie, leżeliśmy OBOK siebie na łóżeczku i wpatrywaliśmy się w telewizorek.. Wieczór minął w zawrotnym tempie, Ola musiała wracać do domku, ale nie smutalismy się aż tak bardzo bo przed nami cały weekend =D Jednogłośnie stwierdziliśmy że takich dni jest zdecydowanie za mało, no i w najbliższym czasie mamy zamiar nadrobic zaległości.. zatem Ola znacznie częsciej będzie odwiedzac Łukaszka =) Ahh jeszcze taka mała wiadomość, gdyby ktoś kiedyś wpadł na pomysł żeby zaprosić Łukasza do siebie do domku, pamiętajcie żeby przedtem wykręcić żarówki... Łuki ma ostatnio taki dar do przepalania każdej, którą chce włączyć;P hihihi =D

PIĄTEK: W planach mieliśmy wyjazd na zakupy, między innymi te szkolne... No ale niestety pogoda pokrzyzowała nam szyki i z zakupów nici... =( Dzionek spędziliśmy osobno i było nam z tego powodu bardzo smutno=( (... ale zeszyciki do szkółki i tak równe kupimy;D) hehe;) SOBOTA: Nasz dzień! o tak.. zdecydowanie NASZ.. od prawie 19 miesięcy każda sobote spędzamy razem (noo.. nie licząc tego felernego miesiąca to było może ok. 5 sobót osobno, ale to już nie z naszej winy..). Pod wieczór wybralismy się z nasza Mamusią Bogunią i Bartkiem (bratem Oli) do Przemętu, na dożynki.. Nie było jakoś superfajnie, ale nie nudziliśmy się, a do domku wróciliśmy przed 20:00! Po drodze wstąpiliśmy do sklepu i udało nam się kupić pierwsze zeszyciki... =P no więc mamy już po dwa z żółtymi okładkami, jeden z czerwona i chyba jeszcze jakiś różowiutki=P (Łuki też ma różowe, zeby nie było:P) hihih;D Wieczorem musieliśmy pójść do kościółka, bo w niedziele nie będzie na to czasu... W połowie mszy Olka dostała strasznej głupawki i nie pochamowanego ataku śmiechu.. wszyscy się odwracali i gapili na nas a Ola... znów w śmiech.. =D Wkońcu skończyła sie msza i wróciliśmy do domku, zjedliśmy kolacyjkę, po czym zamierzaliśmy wybrać się do Boszkowa.. Niestety w trakcie szykowania o coś się pokłóciliśmy i przestało nam być wesoło=( Jak to zwykle z nami bywa, długo się na siebie nie boczyliśmy i po jakimś czasie znów było siuper=) Łukaszek tym razem nie wracał do domku na noc bo w niedziele jechaliśmy do Poznania. =) Już się cieszyliśmy ze wspólnego spanka, a tu niespodziewanie przychodzi mama i stanowczo oznajmia że jedno z nas idzie spać na dół.... =( Ale cio tam... i tak przegadaliśmy pół nocy =D a dopiero ok 3:00 poszliśmy spać=P NIEDZIELA: Pobudka o 7:00 i w drogę.. pogoda nie za ciekawa, ale na szczęście w samochodzie nie pada... =) Wycieczkę do Poznania rozpoczęliśmy zakupami... Olka w swoim żywiole, Łuki jakoś dawał rade to wytrzymać... Starał się Chłopak, naprawde=D Po udanych zakupach przyszedł czas na kino.. Nie mieliśmy za dużego wyboru w repertuarze, ale wkońcu zdecydowalismy się na "Sztukę zrywania" =D Filmik nawet ciekawy i zabawny, podobal nam się.. no moze poza zakończeniem które jest nieco.. dziwne=/ Gapiąc sie w ekran pochłonęliśmy sporą ilość popcornu i nachos, tak jak to zwykle w kinie bywa =) 25.08.2006 w multikinie będzie nocny maraton filmowy, bardzo chcielibyśmy na to pojechać, tym bardziej że jest to dzień naszej kolejnej "rocznicy" a dokładnie 19 miesięcy razem... a maraton "miłosny" =) Napewno byłoby suuper... !!! Po kinie odwiedziliśmy Stary Browar, powłóczylismy się troszkę po Poznaniu, wskoczyliśmy do McDonalda na ulubione Cheesburgery Łukiego no i wkońcu podreptaliśmy na pociąg.. PONIEDZIAŁEK: Tego dnia w Boszkowie była słynna już EUFORIA.... Ustaliliśmy, że pójdziemy na nią, o ile uda nam się wejść za free (były podstawy by mieć nadzieje: siostra Łukasza ochraniała tą impreze, a mama Oli pracuje w Syrenie, która była współorganizatorem). O 18 zameldowaliśmy się w Boszkowie, pochodziliśmy i nagle dzwoni telefon. JUPI udało się wejść za darmo dzięki naszej kochanej Mamusi:P Impreza była milusia, choć chyba nie te rytmy nas kręcą:P O 1 poszliśmy na małe jedzonko w postaci cheesburgera, a potem pieszo do domku. Tym razem już nikt nam nie przeszkodził we wspólnym śnie, do 6 niunialiśmy RAZEM, no a potem Justyna zabrała Lukiego do domku.

WTOREK, ŚRODA, CZWARTEK - niestety osobno (te pieprzone 12 kilometrów):( Łuki nie był tak smutny jak zwykle gdy nie ma swojej Ukochanej, bo cały dzionek myślał o FINALE INDYWIDUALNYCH MISTRZOSTW POLSKI NA ŻUŻLU.. Niestety Jarek Hampel tylko czwarty...:( Oleńka nie robiła nic godnego uwagi...:P PIĄTEK: Dzisiaj byliśmy na wspólnych zakupach w Lesznie - uściślając - Olka kupowała, a Łuki łaził za nią z torbami:D Tym razem mężczyzna stanął na wysokośći zadanie i kupił swojej Damie pięć ślicznych herbacianych (Jej ulubionych) różyczek:) - niewyobrażacie sobie jak kwiatki potrafią poprawić humor kobiecie - PIĘKNE KWIATY DLA PIĘKNEJ KOBIETY. Zakupy można zaliczyć do udanych, łupem Oli padły spodnie oraz bluzeczka, wszystko byłoby super gdyby spodnie nie były z BIG STARA, a za kase którą całą straciliśmy na 2 rzeczy miała być jeszcze kurteczka dla Strojnisi:P No, ale w tym co kupiła wygląda ślicznie... Sobote spędzamy RAZEM na dożynkach w Starkowie (nareszcie normalna muzyka:P:P), Łuki nocuje, a niedziela upłynie nam pod znakiem dożynek w Siekowie, Olunia nocuje... Czekajcie cierpliwie na kolejne notki, w poniedziałek POWINNO się coś pojawić odnośnie tych dwóch "imprez"... |
|
Zostaw po sobie ślad...:
6
|
|